TeenMom - czyli o życiu nastoletniej matki

Toksyczny związek - czyli ja i...

Nie mam motywacji by odpalić laptopa i napisać dla Was coś w miarę sensownego. 

Odkąd usunęłam facebook'a telefon stał się dla mnie zbędnym dodatkiem. Używam go tylko i wyłącznie do wykonywania połączeń. Czy czuję się z tym źle? Nie. W końcu mam czas dla siebie - bez fb, insta i snapa - czyli bez tego wszystkiego co na daremne pożerało mój czas. Zrobiłam to jednak jakimś kosztem bo razem z moim prywatnym profilem zniknął fanpage mojego bloga. W zasadzie tylko na początku był to dla mnie pewnego rodzaju 'cios', bo potem zrozumiałam, że tamta platforma poza pozyskiwaniem dodatkowych czytelników nie wnosiła nic. Ale nie oszukujmy się, jeśli ktoś będzie chciał poczytać to o czym pisze, z pewnością znajdzie mojego bloga bez przeszukiwania stosu stron na fb. 

Czemu usunęłam facebooka? Bo ZJADAŁ czas, który powinnam spędzić z rodziną. Decyzję o usunięciu się z portali społecznościowych podjęliśmy wspólnie z mężem w chwili, w której zorientowaliśmy się, że leżymy od kilku godzin na jednym łóżku wpatrzeni w swoje telefony. To było chore... więc kochani, jeśli teraz to czytacie a obok Was leży wasza druga połówka to... najwyższy czas odłożyć telefon i wyjść z Internetu. Życie bez dawki wiedzy 'co u waszych znajomych' jest stanowczo prostsze! 

 

Mam nadzieję, że jest tu jeszcze ktoś kto nie jest pochłonięty dzisiejszymi nałogami, jakimi są właśnie fb, insta i snap. 

IMG_20170801_214605.jpg