TeenMom - czyli o życiu nastoletniej matki

Koniec TeenMom...

Dzisiejszy dzień jest kulminacyjnym momentem 'życia' mojego bloga czyli czegoś, co budowałam przez dokładnie 1rok 10miesięcy i 27dni. Nie ukrywam, raz było lepiej a raz gorzej. Niejednokrotnie miałam ochotę tym wszystkim rzucić i skupić się na czymś pożyteczniejszym, bo przecież blog na siebie nie zarabia a tylko zżera kupę czasu. Tak mijały dni które tylko udowadniały, że ciężko byłoby mi to odsunąć na bok, nie pisać i się z wami nie kontaktować.

 

TeenMom - nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć co to oznacza. Jestem nastoletnią mamą bo urodziłam moją córkę w wieku 18 lat. Dzisiaj kończę 20 i naście idzie w niepamięć! Czy powinnam zmienić nazwę? Może i tak, ale... uwielbiam ją i ciężko byłoby mi się z nią 'rozstać'. Ciężko jest mi uwierzyć, że tak szybko przeleciało mi tyle czasu. Ten rok jest o tyle ważny, że lada moment kończę szkołę i będę musiała podjąć pierwsze kroki w kierunku pracy. Wiem, że jeśli nie znajdę czegoś w fajnych godzinach będę musiała zrezygnować z blogowania bo będą rzeczy ważniejsze. Jestem pewna, że nie będę w stanie pogodzić pracy, domu, córki i na dodatek męża z którym w typowym tygodniu i tak spędzam mało czasu.

Mam jednak nadzieję, że szczęście mi dopisze i znajdę coś co nie będzie kolidowało z resztą obowiązków i przyjemności.

 

Co zmieniło się od pierwszego posta, którego dla was napisałam? Nawiązałam mnóstwo wspaniałych współpracy przynoszących wiele korzyści. Poznałam garstkę niesamowitych ludzi, na których wiem, że mogę polegać. Czytacie moje wpisy i się nimi inspirujecie - to niesamowite! Piszecie do mnie w wiadomościach prywatnych o swoich problemach, pytaniach i codziennych zmaganiach. Ufacie mi a to jest klucz do wszystkiego.

A wiecie kto zainspirował mnie do stworzenia bloga? Ta Pani ze zdjęć!

 

Fotograf: ManualFoto Magdalena Osman

_DSC5409.jpg_DSC5415.jpg_DSC5409.jpg_DSC5427.jpg_DSC5432.jpg_DSC5536.jpg